Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
poniedziałek, 31 stycznia 2005
rozklej mi powiekę

i jak ja mam pisać te mgr dyrdymały, skoro oczy mi się kleją, za chwilę północ

nie umiem w nocy, za cicho. jednak.

Czyż to nie ekscytujące mieć za sobą poniedziałek?? TAKI poniedziałek?

Spać? Nie spać?

Rzuce se monetą, czy co.

 ucvymn,l.o65thyghsohgsgimjfj hjsfoi hjs['ijg i

ups- głowa opadła na ['ki:bo:d]

reszka

paciorek siusiu i spać

dobranoc!

23:34, idenapiwo
Link Komentarze (4) »
jak_zadowolona_ściera?

czuję się wymemłana jak ścierka, wymęczona jakbym przerzuciła ze trzy tony węgla..

stres, pośpiech, rozkojarzenie, chaos- muszę coś z tym zrobić

dzień w sumie fatalny, nerwowy

ale teraz ten dzień już za mną, i jestem z tego tytułu bardzo rada

i mam nadzieję, że wszystkim jakoś bardziej pozytywnie minął

uśmiecham się. mam gorącą herbatę, fotel, jestem w ciepłym domeczku.

Ale mi dobrze, kurde, nie? A tak zwyczajnie!

Czasem się nie docenia....

22:55, idenapiwo
Link Dodaj komentarz »
PANIE BOŻE, za co?

pani już dziękujemy..

nie powinno mnie tu być w zasadzie. gdybym była bardziej ułożona, porządna i zorganizowana. Nie dojechałam na korki, z powoduż otrzymania MANDATU za NIEPOSIADANIE WAŻNEGO BILETU który przecież POSIADAM, tylko w innym plecaku..

wskutek czego:

przeszukując potfel porozrywałam jego kieszonki, jest do wyrzucenia

z impetem wyleciały mi wszystkie śmieci z portfela na siedzenie i podłogę w autobusisku...- może w końcu zbiore sie, powywalam wszystkie druczki z bankomatu, rachunki, paragony i inne zbędne pierdoły

wzbudziłam zainteresowanie tylnej częsci autobusu : może pani wypadł? radzę niech pani poszuka w dowodzie, legitymacji, ale na pewno pani miała ten bilet? (nie, wymyśliłam go sobie)

straciłam 30 pln, bo zwiał mi jedyny autobus na drugi koniec miasta, poza tym w tej rozpaczy i zgryzocie chciałam tylko jednego = do domu.

zmarzłam jak cholera, po przecież śnieżysko pada jak oszalałe.

Za czas niedługi muszę udać się na zajęcia do szkoły, na jeszcze inny koniec miasta

Panie Boże, czy ja mogę sobie tutaj przynajmniej, niepostrzeżenie spożyć, kurde,  kawę?

14:26, idenapiwo
Link Komentarze (4) »
ruszyć dupe!

no to 321  start!

ubrana, umalowana, przygotowana (powiedzmy)

kawa wypita, śniadanie wmuszone (gdzież tak rano)

nie dam się! nie pozwolę, żeby kolejny raz z rzędu uciekł mi autobus.

Lampka w kuchni ON, wieża gra cichutko..

W Lublinie sypie nieziemsko. Dziś mam do przejechania kilometry, z jednego końca miasta na drugi. Ciekawe czy drogowców czasem znów zima nie zaskoczyła?

No. To tyle. Kolejny dzień, koniec marudzenia. Toż to łikend już za 4 dni! :)

12:20, idenapiwo
Link Komentarze (2) »
TENSKNIEU

Jasna cholera, jak tęsknię.. już tęsknię za feriamiiiii..

Normalnie się zaraz popłaczę.

Jeszcze tydzień temu w pon. siedziałam sobie beztrosko, w pieleszach do popołudnia.

I nie musiałam nic. I miałam problemy typu: zbyt leniwa aby wyjść do sklepu po bułkę.

I nie miałam myśli w stylu :"chciałabym, żeby już był wieczór"

A teraz mam. I chciałabym, żeby już była dwudziesta trzydzieści, żebym mogła spokojnie wpaść w fotel i nie ruszać się przez godzinkę..

...

BOSZ, co za maruda. A może by się tak uśmiechnąć..w końcu..

10:47, idenapiwo
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20