Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
niedziela, 26 lutego 2006
ja? polka?

Tydzień oraz Łikęt mają się Q końcowi , pora na podsumowania.

1.Mam pracę- jest dobrze. Ql. Mam pracę, którą lubię ( sama nie wiem czemu)- też Ql. Właściwie mogłabym se kiedyś zostać menadżerem takiego pabu, i latać na wczasy na teneryfe, albo na wesela na drugim końcu świata i i sie nie szarpać że nie starczy na powrót czy nadbagaż.

2. Zimno, piździ wręcz rzekłabym, plus ten wyspiarski wicher, noż myślałam że oszaleję dzisiaj na przystanku. [wogle dzie ta wiosna?] 

3. Nikt mnie na moim Murzynowie nie napadł ani nie zaczepiał w tym tygodniu , nie licząc kilku  papierosowych sępów. 'Have you got any spare cigarette?' Noż  do chuja! Jak można mieć 'spare cigarettes'? Jak w ogóle papierosy mogą być 'spare'?. Aby ich potelepało.

4. Liczba moich 'chłopaków' tudziez 'narzeczonych' czy oblubieńców wzrosła do jakichś dwudziestu, oprócz mojego Antonio przy czym średnia wieku ok 50, 95% to stali klienci naszego pabu. Świetne wieści dla rodzimego eksportu- Żywiec i Lech sprzedają się znakomicie, najlepiej ze wszystkich ok.40 rodzajów piw butelkowych. IHA!

5. Poraz pierwszy nie przynałam sie że jestem Polką. Było to dzis w autobusie. Droga do domu, siedze se, w autobusiku jak to w autobusiku-LUDZIE, głównie czarni, ale słyszę okrzyki, cytuję: Pokaż cipę! pokaż dupę! WIZAWI mnie siedzi trzech chłopców na oko koło 30tki, zagajaja do wszystkich wokół. Głównie ambitne wypowiedzi typu: zajebiste jesteście dziewczyny, raz bym was przeleciał.Jeden znienacka krzyczy do mnie: koleżanko! ej! E! stary, polka chyba! ej, koleżanko! pokaż cipeeeeę!

Y?

A dzież tam Polka! twardo gapię się w okno, zero reakcji na twarzy.. Eeeee dzie polka, ziom czuje wzrok na sobie, ale bym sie z nią przespał, i ponownie do tłumu: pokaż dupę! pokaż cipę.

Nie będę tego komentować. zrobiło mi się wstyd. Nie poraz pierwszy  tym miejscu jestem świadkiem tego typu popisów ze strony rodaków, którzy nadal nie sa świadomi tego, że Londyn w tym momencie jest w jakiejś jednej pietnastej, miastem polskim. A język polski jest rozumiany przez ogromna ilość tutejszego społeczeństwa.

6. W głośniku AJRISZ :)Już niedługo dzień św. patryka. Dalibóg będę miała wolne, zajrze na Trafalgar skłer, gdzie ajrisz markiet, folki, impra generalnie tańce hulanki swawole.

7 !!!Najważniejsze: za 7 tygodni będę pakować prezenty i ważyc bagaż do Polski! :)

01:00, idenapiwo
Link Komentarze (8) »
wtorek, 21 lutego 2006
w samotności.

uf- puf.

po jedenastu dniach pracujacych z rzedu otrzymałam jeden dzień wolny, z którego zostały już, no właśnie, takie okruchy, marny ogryzek

I docieraja do mnie czasem takie pytania, w którym momencie dokonałam tego mniej trafnego wyboru, skoro nie jestem tak do końca szczęśliwa, oraz co, kiedy i jak powinnam zrobić lepiej

Plany na wieczór: własny pokój, kompletna izolacja, butelka wina lub piwa, głęboki oddech, chwila samotności, której tak bardzo potrzebuję. Ja sama ze sobą, I dobry film, może Bridż? Może Kill Bill? może oba...

I wybitnie zrzędzę ostatnio, poważnieję? zmieniam się? starzeję? a może potrzebuję urlopu.

19:47, idenapiwo
Link Komentarze (4) »
niedziela, 19 lutego 2006
dylematy

ojoj

chyba przeputalam za duzo gotowki, wczoraj na oksford strit. na marginesie, tam sie nie da przeputac malo

mialo mi to poprawic humor a w rezultacie mam wyrzuty sumienia. az sie boje sprawdzic balans na koncie :O

Telefon do mamy:  usilnie stara sie to ukryc, ale jest smutna, potrzebuje pomocy a ja bije sie z myslami, czy zajac sie wlasnym, powoli rozkwitajacym  zyciem tu, czy wracac w rodzinne strony i... no wlasnie i co dalej?

a najgorsze ze nie ma zadnego korzystnego wyjscia.

13:25, idenapiwo
Link Komentarze (4) »
wtorek, 14 lutego 2006
idzie wiosna!

chyba powolutku zbliza sie wiosna, slonce za oknem, robiny spiewaja koty sie lutuja...

to bedzie wpis o pieniadzach wylacznie, ale o tym ze jednak to szczescie daja

Przelom w moim zyciu: wczoraj, jak bozie kocham, mialam w 100 % dobry dzien od, pi razy oko, 4 tygodni. Mianowicie zostalam szczesliwa posiadaczka konta bankowego WRESZCIE, dostane karte debit. Czyli hulajdusza piekla nie ma! Babie to jednak potrzeba troche niezaleznosci, a mi nawet troche wiecej. W zwiazku z posiadaniem karty, moge sobie kupic bilet do PL, i konto na ibeju zalozyc i nie szukac drobnych w portfelu przy okazji wpedzajac w furie 20 osob stojacych za mna w sklepowej kolejce. Iha!

Ach i dzis walentajns dej, ktory mialam miec wolny, ale koniec koncow pracuje. Z reszta jak tak patrze na grafik z przerazeniem stwierdzam ze dni wolnych w tym tygodniu mam : 0.

oczekuje odpowiedniego bonusa w zwiazku z powyzszym, panie szefie.

Slonko grzeje , na biurku 40 funtow smieje sie do mnie- do rozwalenia w dowolny sposob, idzie wiosna, moze lzejsze ciuchy? Moze mazidla jakies do geby? Film, ksiazka???

 Boze jak dawno nie mialam takich problemow....

wnioski z ostatnich 2 wpisow: rasizm i materializm-wymarzona konstrukcja swiatopogladowa ;) przepraszam mamo, nie chcialam Cie rozczarowac. Twoje zepsute dziecko.

12:50, idenapiwo
Link Komentarze (9) »
piątek, 10 lutego 2006
o czarnych

Wydarzylo sie to 4 dni temu. Okradli mnie. Okolo 7pm, trzech rozhustanych gowniarzy podbieglo do mnie przy jednym z pobliskich hipermarketow i wyrwali z reki moj nowy, przesliczny, zajebisty telefon-orkiestre.. i uciekli.

Na twarzach przechodniow zero reakcji, ja po pracy, z butla wina w plecaku zbyt wolna zeby ich gonic.

Koniec, zabilo to moje wszelkie przejawy tolerancji i otwarcia na... no wlasnie... kazdy kto uslysza te historie pyta : Were they black?. Zgodnie z prawda odpowiadam: Yes, psia mac, tak byli czarni, a skad szef wiedzial? a skad pan policjant wiedzial?

I jak przymknelam oko na to ze  w listopadzie rozwrzeszczane murzyneczki wracajace ze szkoly oblaly nas milkszejkiem z autobuswego okna, i to ze kolo stycznia, mlodzi kolorowi rzucili we mnie frytka, kiedy powiedzialam ze nie mam zadnych spare cigarettes, tak teraz na czarnych nieznajomych patrze spod oka, z nieufnoscia, boje sie ich? chyba tez. Budza we mnie coraz wieksza niechec, . Czy jestem juz rasistka? A moze zawsze bylam?A co mam powiedziec czworce moich czarnych kolegow z pracy, ktorych bardzo cenie i lubie, z ktorymi pije piwo i uwielbiam pracowac..

O jednym sie tylko przekonalam: nie da sie zdac w Polsce praktycznego testu pt. Czy jestes tolerancyjny? Zapraszam do Londynu na kilka tygodni. bardzo mnie ciekawi jak wypadloby takie ogolnopolskie badanie. Ilez to kartek w zeszycie od polaka zmarnowalo sie na wypisywanie wypracowan o istocie tolreancji ....

poza tym mam dzien wolny, zywca w lodowce i boli mnie kolano. Ahoj!

12:15, idenapiwo
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2