Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
poniedziałek, 27 listopada 2006
głowa mnie ..

łepetyna mnie boli ostatnimi czasami jak nigdy.

aha jestem na półmetku swoich boskich upojnych trzech dni wolnych. kurna mam wrażenie , że jakby mieć i milion dni urlopu , nie da się tak naprawdę odpocząć od tej pracy..

Męczy mnie. To że klienci są niemili, mimo że ja rozmawiam, słodzę i uśmiecham ciągle jak gUpi do sera.

Że wszyscy odchodzą a ja za jakieś marne pensy i bez szansy na podwyżkę muszę zapieprzać za 4 osoby bo zatrudniają nowych 'a ci nowi nie wiedzą..' ... bo nie chce sie nikomu ruszyć szanownego posiedzenia i udzielić treningu..

Że krzyczy na mnie kolega z pracy bez powodu, bo mu arsenal dał dupy z boltonem, i co? że to może moja wina?

i tak myśle czas rzucic w cholerę ten pab i po świętach znowu, jak przed rokiem,  zasypać wszystkich aplikacjami. może się uda...

kupiłam zaś dzisiaj spodnie i bardzom rada. bardzo.

acha zarzuciłam kawę i mięcho. uparcie bazuję na ryżu warzywach i rybie. dieta w celach bardziej zdrowotnych niż antynadwagowych. Mój organizm już nie przyjmuje tego brytyjskiego syfu.

Śladowe ilości kofeiny, ciągle ziewam ale jest fantastycznie. polecam

pojechałabym se do polski i zjadła mamine pierogi.....

... ruskie..

20:25, idenapiwo
Link Komentarze (13) »
piątek, 10 listopada 2006
czirs mejt

no proszę zamilkłam na moment, gdyż wystąpiły problemy z internetem. z kradzioną siecią to tak zawsze. no w każdym razie zaglądać będę częsciej gdyż net już jest i to uwaga uwaga legalny i opłacony

całkiem niedawno stuknął rok od przyjazdu do londynu, ooojojoj już prawie angielka ze mnie, ho ho, kaman mejt! czirs! ou, jak to biło po polski? ja ne rimember.. dżeń dobłi?

z rocznicowych konkluzji: nie żałuję. kropka.

w kwestii narzekania:zimno trochę, przyplątało się jakies przeziębienie. moj przenajulubieńszy manager odchodzi już wkrótce i wogóle to ja się chyba powieszę..  :( ... albo sama odejdę i zatrudnię się jako tancerka w windmill, pisali w gazecie, że przyjmą bez doświadczenia...

profil chwalipięta: w pracy dostałam podwyżkę, całe dwadzieści pi za godzinę, buhahahaaaaaa. ale za to otrzymałam również laury za perfect service (o boze jakaż ja jestem zajebista)- które to laury zasłużenie wydałam na huczne przyjęcie imieninowe..bardzo huczne... podobnież ;), szefy mnie chwalą i przynajmniej nie grozi mi bezrobocie, albo widmo jakiejś strasznej pracy typu rozdawanie ulotek czy stanie z reklamą na mieście. oj wiem wiem, praca jak praca. Ale nie dla mnie.

jutro polski dzień. obchody huczne również i w londku. tu dobrze wiedzą jak sprzedać każde święto. w pabie promocje polskich piw oraz wódek, zapraszam zapraszam...

ps.  Dialog!! jesli wciąż aktualne daj ino znać na mejla, to skoczymy na to piwo, bez dwóch zdań! idenapiwo@gazeta.pl może ktoś jeszcze się przyłączy, hę?  ;)

pozdrawiam

23:38, idenapiwo
Link Komentarze (14) »