Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
środa, 24 grudnia 2008
bez cudu...

Wstalam dzis rano, z odrobina nadziei, ze moze w ten jeden jedyny magiczny dzien... wygladam przez okno ale gdzie tam...

jak co roku- BEZ Sniegu. Jest cieplo, szaro i jedenascie stopni.

ho ho ho..!

10:53, idenapiwo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 grudnia 2008
prezenty i ja.

Posprzatalam dzisiaj gdyz swieta za przyslowiowym PASEM. A ze czas Swiat to nastal czas prezentow , a co do prezentow to wiekszego beztalencia nie ma na tym swiecie niz JA. Nie to ze sie nie staram, wrecz przeciwnie za bardzo sie staram, nie wiem, panikuje, przezywam, waham sie  i zwykle na skutek tego nabywam prezenty niechciane, albo nieadekwatne czyli kompletna w ogole tragedia jakas....

Krotko mowiac jakis czas temu, zdajac sobie sprawe ze swojego braku kreatywnosci, zaczelam stosowac tzw wauczery oraz gift card'y (dzieki bogu ktos je tam kiedys wymyslil. )

W tym roku zas na Swieta wymyslilam, iz wyjatkowo, mojej tutaj drugiej polowie, zakupie pare butow, ktore to sobie wczesniej upatrzyl, i jemu sie podobaly i ja wiedzialam ze jemu sie podobaly wiec jak nic!-jeeeej!! rewelacyjny prezent- niespodzianka!! Ja zadowolona, planuje od tygodnia wybrac sie jutro (24.12) do Clarksa na gorceoczywiscie w najskrytszej tajemnicy, , buciki, prosze bardzo, upatrzone, dziekuje, do widzenia (juz nawet papier do zapakowania nabylam)... a ten wczoraj poszedl do sklepu po CHLEB (!!!) i wrocil rozpromieniony z tymi samymi, identycznymi, co to JA sobie zaplanowalam dla niego na prezent, butami. (- kupilem bo the other ones were knackered..) DWOCH DNI nie mogl zaczekac! DWOCH, slownie dwoch...

Skandal.

No co, nie pozostalo mi nic innego jak, nalalac sobie szklanke 'szardonej', nie to ze uwielbiam ale nic innego nie ma :), i kombinowac od poczatku...Pewnie zakupilabym zestaw tych oto podstawek po szklo oraz porcelane, gdyby tego tez juz nie posiadal...ech...

Wesolych Swiat!  :)

20:37, idenapiwo
Link Komentarze (3) »