Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
niedziela, 03 kwietnia 2011
well well well...

No nareszcie mam chwile aby zasiasc spokojnie przed Pi Si i odkurzyc zapomniane katy. Dzialo sie duzo wiec nie bylo kiedy.

Miejsce zamieszkania: Sheffield

Wiek: 30 !!!

Maz: 1

Dzieci: 0

Zwierzeta: 1

Praca: 1

Wakacji  w przeciagu ostatnich 3 lat: 0

Slubow wlasnych w zeszlym roku: 2

Beznadziejnych hydraulikow:1

Szklanek wina wypitych dzis: 2- Shiraz Cabernet Sauvignon,wysmienity rocznik 2010, cena: 4.49.

Po pierwsze to od 10 Pazdziernika,powtarzam PAZDZIERNIKA nie pale nikotyny, czuje sie fantastycznie. Fajne jest niepalenie. Probowalam znowu zaczac ale sie nie udalo. Zakaszlalam sie niemal na smierc po jednym machu maloboro lajtem.

Rok minal od slubu cywilnego i od kiedy z Pani H zmienilam sie w Pania B. I bardzo nadal mnie sie taki stan rzeczy podoba.

Ucze sie jezdzic samochodem. Tzn, od poczatku, from scratch, i nawet jezdze! Kazali mi znalesz 'biting point' to szukalam przez 4 lekcje ale w koncu znalazlam! Wczoraj! Zdalam tzw teorie, jeszcze z pol roku i zdam praktyke ;-)

Wakacji zaplanowanych w tym roku: 1. Na plazy. Na Sloncu. Bosko. W koncu..

22:31, idenapiwo
Link Komentarze (3) »