Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
wtorek, 18 maja 2010
mycie garow wg. faceta
- Wrzuc gary do zlewu.
- Wlej troche plynu (zeby sie pienilo)
- zalej goraca woda
- pozostale naczynia posegreguj wedlug typu (np miseczka w miseczke, talerz na talerzu) nastepnie pozostaw przy zlewie
- zostaw to wszystko i pojdz do pracy, liczac ze zona dokonczy..

... i choc mierzi mnie to i gnebi... w dupie mam, nie dokoncze!!

Wnioski i postanowienia: w nastepnym domu bedzie zmywarka!!!

19:57, idenapiwo
Link Komentarze (1) »
środa, 12 maja 2010
bizi, bizi!

Szybko, w skrocie, rach, ciach. Wszyslam za maz ale jeszcze raz wychodze. 5 czerwca. W ojczyznie mi sie zachcialo. Nie przypominam sobie, zebym byla kiedykolwiek bardziej zestresowana niz teraz. So mnie podkusilo....

Moja praca rownie stresujaca i dlatego tez wypijam przed snem dwie korony ekstra (tu sie nic nie zmienilo!) w celach uspokajajacych....

Ale, ej, cwicze brzuch i schudlam troche! W pasie!

2010 oprocz malych przeblyskow slonca, to ogolnie jakas nikczemnie zaplanowana katastrofa i chce zeby juz sie skonczyl!!!

A tak z zycia codziennego to umylam gary, WYTURGALAM smietnik przed dom, nakleje znaczki na ostatnie zaproszenia i wyrzuce te zonkile co zwiedly.

22:13, idenapiwo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 maja 2010
idenapiwo

ide tak na to piwo i ide i dojsc nie moge...

wyszlam za maz, zaraz wracam

01:02, idenapiwo
Link Komentarze (2) »