Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
piątek, 29 czerwca 2007
10 marlboro lights
Przed chwilą poszłam do sklepu po 10 marlboro lights a tam gościu patrzy i się mnie pyta całkiem poważnie czy ja jestem OVER SIXTEEN.
What da fuck!!!

Od niedzieli zakaz palenia w pubach. Idę więc wieczorem się napalić zawczasu..
czirs mejt ;)


14:36, idenapiwo
Link Komentarze (4) »
chora
Dzisiaj postanowiłam zatelefonowac do pracy i skłamać bezczelnie że jestem chora, obłożnie i niestety się nie pojawię. Tak też więc poczyniłam, na skutek czego mam wolne i mogę pójść do sklepu i wydać pieniądze bez szatańskich kolejek i czekania latami na miejsce w przymierzalni/bozejakjategonienawidze/.
W miedzyczasie zapoznałam się w reszcie i po wielu zmaganiach oraz przeszkodach z kolezanką Dialog, radośnie wypiłysmy po 4 piwa w Churchu, p czym cierpiałam na straszliwego kaca w poniedziałek, i zupełnie odstawiałm alkohol. Na jakies 3 dni... było bardzo sympatycznie i swojsko i zupełnie jakbysmy się znały od przedszkola :)
Ide na siłownie od poniedziałku ażeby być fit. Oprócz standardowych ćwiczeń można tam się także zapisać na kurs rzeźbiarstwa oraz np tai chi. O tak piszę żeby się pochwalić.
Pogoda do dupy, zimno, buty, kurtki, parasole że niby lato.
A we wtorek zostanę ciocią.... :)
12:39, idenapiwo
Link Komentarze (7) »
wtorek, 12 czerwca 2007
numa ej
wiedziałam ze jak dostane normalna pracę powróci poniedziałkowa depresja, stany przedzawałowe w niedzielne popołudnie, syndrom stanowczo-zbyt-krótkiego weekendu itp. ja wiedzia-m że tak bedzie, wiedzia-am wiedzia-am, aha.
ale tu już wtorek, słońce wygrzebało się skądś. w tv, nie dowierzam, w ANGLII, leci numa numa ej, numa numa numa ej. Ja myślalam, że to jakiś był hit lokalny, fuckin eastern europeans ;)

brak snu powoduje że przysypiam chwilami na biurku.
ograniczam kawę. Zeszłam do 3 czarnych dziennie.. /owacje/

w przeciągu dwóch kolejnych miesięc zmieni się tak wiele, że aż się boję bać.....
19:13, idenapiwo
Link Komentarze (1) »
sobota, 09 czerwca 2007
czilaut, mejt
chciałam zamieścić kilka zdjęć ale zorientowałam się właśnie że zostawiłam USB kabel. w Grecji...
fantastycznie było dzisiaj NIE wstawać o 6. O! Awansowali mnie w pracy ostatnio, dostałam podwyżkę, cacy, ale to co będę teraz robić jest tak cholernie kurwa nudne, że nie wiem jak ja to zniose..

W londku jak zwykle brudno, pełno ludzi, jakiś masowy wylęg dziwaków i wariatów. Na przykład ten w stroju kowboja co pędził na prosze ciebie, deskorolce środkiem ulicy. Albo ten Korzenioski co to niby elegancki i biznesmen fiu fiu fiu codziennie zapierdala CHODEM po Archway, w przepoconej koszuli i krawacie. dużo tu takich. masa. ksiażkę możnaby...


I żeby nie było, i wbrew, bo słyszałam, że nie, tu takie tam sprostowanie na łamach i skromnie chciałam tu sobie zaznaczyć, że ten, jestem ZAKOCHANA.



...Sun is in the sky, oh why, oh why
Would I wanna be anywhere else? .....



15:20, idenapiwo
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 04 czerwca 2007
!@#@%&@@@!!!!!
Dzisiaj jestem natomiast w takim humorze że najchętniej przypindoliłabym komuś patelnią. W łeb. Albo w ryj kurwa.
Myślałam że napięcie zazwyczaj jest jedynie PRZED miesiączkowe ale widać jestem inna. Jeszcze zeby to było napięcie a to jest furia, jakiś szał nie wiem.
W pracy stres, nie dość że trzeba wstawać o szóstej w nocy to nalezy być dla wszystkich miłym nawet jak ktoś jest miły- nie i się tłumaczyć usprawiedliwiać np. jakiegoś lekarza bałwana bo pojechał gdzieś nie do tej kliniki co mu pięć razy tłumaczyłam żeby IDIOTA jeden się zgłosił, bo tam czeka na niego 30 pacjentów a ten baran ląduje gdzieś na drugim końcu Londynu. Oj bo mu 'się pomyliło coś..' kurwa!
I cant wait for the weekend to begin. Jutro musi być lepiej. Należy zapalić
20:28, idenapiwo
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2