Od barmanki do nauczycielki- o wyzwaniach, radościach i smutkach zwykłej emigrantki.
RSS
środa, 02 stycznia 2013
Krosta
Krosta alkoholowa mi wyskoczyla przy tych Swiateczno Noworocznych wygibasach. Duża i bolaca, tuż pod okiem. Finito!!
Oglaszam Koniec z fajkami i alkoholem. Od jutra tylko porridge!
00:03, idenapiwo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 stycznia 2013
jak sobie zmienilam ten 2012

No i jest. Dwa tysiace trzynasty.

2012 zaczelam pracujac w nudnym biurze z milymi ale nudnymi ludzmi. Wszystko bylo nudne, nawet smak kawy mi sie w tej pracy znudzil. Nudne rozmowy na temat TOWIE, Big Brothera czy I'm a Celebrity Get me out of here, ktorych nigdy nie ogladalam... nawet radio, ktorego sluchalismy w tle bylo nudne. Kiedys zaproponowalam, zeby moze przelaczyc na BBC Radio 1 to oswiadczono mi, ze tam za duzo gadaja....

A zakonczylam ten rok pracujac w szkole podstawowej, w pracy w ktorej nawet nie mam czasu zjesc, czy czasem zrobic siku. Pisze dziesiatki stron tygodniowo ukladajac plany, ewaluujac i oceniajac. Zapomnialam juz dawno jak to jest wyjsc z pracy i wiedziec, ze wszystko co mialam zrobic zrobilam. Wracam do domu z rekami brudnymi od flamastrow, glowa pelna wrazen, pomyslow i dylematow, zmeczona ale zadowolona.I nie zamienilabym na nic innego.

A Ci, ktorzy mowili ze dyplom w Polski to moge sobie w UK w posiedzenie wsadzic, jakos sie ostatnio nie odzywaja ;-)

17:45, idenapiwo
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 grudnia 2012
Dzien dobry, Miss.

Ja tu gadu gadu a o swojej nowej pracy nic jeszcze nie napisalam. .

Nowej, tzn tej, ktora zaczelam we wrzesniu... Nauczanie znaczy..

Pochwale sie narazie ze dzieci swoje nauczylam (m.in.) kilka slow po Polsku, np dzien dobry mi mowia. Albo 'czy moge sie napic' jak chca wody. Bo jak po mojemu nie zapytaja to figa,  nie ma picia. Nie ma wody na pustyni. Nie ma ze thirsty, naucz sie po Polsku jak nie to guzik. Tough.

Ksiazke bym mogla napisac o nauczaniu w UK, ale nie mam obecnie czasu gdyz oddalam sie na spoczynek.

Dobranoc.

23:43, idenapiwo
Link Komentarze (1) »
Sylwestrowe

Jeszcze nigdy nie bylo mi to tak obojetne. To czy swietuje Sylwestra czy nie. Gdzie te czasy, kiedy na mysl o potencjalnym braku zaproszen Sylwestrowych, wolnych chat i picia wszystkich mozliwych alkoholi dostawalo sie histerii i gwaltownych atakow placzu?

Teraz moglabym rownie dobrze pojsc spac o 11, obudzic sie pierwszego o osmej rano, wypic kawe, pojsc do sklepu, umyc gary. A na impreze pojsc na przyklad drugiego. Tansze taksowki, mniej ludzi, przytulniej.

Ale nic, idziemy. Idziemy bo trzeba, bo wypada, bo party, bo szampan.

Ehhh.

starzeje sie...

23:32, idenapiwo
Link Komentarze (1) »
wtorek, 24 lipca 2012
No to lato z głowy.
Poszlam wczoraj do szkoly, obejrzec moja nowa klasę...takiego bałaganu to ja w życiu...
Mam ochotę wjechać traktorem, zaorac i zacząć wszystko od zera.
Dziś dzień odpoczynku. Traktorem- jutro.
11:09, idenapiwo
Link Dodaj komentarz »